Calamity

avatar

Ewa

Obserwuje: 2

  • Gargamel
  • Nowości

Obserwują: 6

  • 31101998
  • Szalonełapki
  • Rodzinka
  • Daniello775
  • Gargamel
  • Blazb
  • Calamity 13.11.2015

    ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

    Widzę, że zaginęłam na dobre... Troszkę spoważniałam i w tym poważnym życiu zabrakło miejsca na publiczne wylewanie myśli :P

    a w skrócie należy się troszkę wyjaśnień.

    Licencjat zaliczyłam, co więcej mam już magistra ;)

    W góry pojechaliśmy, tam też zaręczyliśmy się. Jestem już żoną - jak widać miłości od pierwszego wejrzenia i lovestory zdarzają się nawet w szarym świecie.





    Co więcej jestem już mamą. Tym samym najszczęśliwszą kobietą na świecie i szczęściarą, żyjącą w otoczeniu dwóch wspaniałych Mężczyzn <3

  • Calamity 29.06.2012

    TYLE SIĘ DZIEJE.......



    aż zapomniałam o Pokazywarce.... W zasadzie nic się nie dzieje, ale jakoś tak szybko leci czas....

    Z tego co pamiętam w marcu wyskrobałam taki kawał nowego posta i z jakiejś niewyjaśnionej przyczyny się nie wyświetlił... Nie chciało mi się pisać od nowa...

    Obecnie mam zaakceptowany licencjat na temat "Karmienie naturalne bliźniąt", wystawioną BDB i czekam na obronę... A w między czasie jeszcze egzamin zawodowy:/ Praktycznego się nie boję ale ten teoretyczny to jakaś porażka... :(

    Plany na wakacje... Znaleźć pracę, bo nie wracam do rodzinnego miasta...

  • Calamity 22.12.2011

    Święta............

    2a63708c00017dec4d108d38



    Też macie wrażenie, że momentami są to nie święta BN a Święta Niewolniczej Pracy?

    Przyjechałam do domu w poniedziałek i już na wejściu przywitała mnie lista rzeczy, które muszę wykonać najlepiej od razu, nie sciągając płaszcza.... Tak więc zmęczona 6godzinną podróżą (dodatkowo nie spałam bo pociąg był 5:20 więc bałam się, że zaśpię) pognałam na zakupy. Po powrocie dostałam reprymendę, że długo mi to zeszło i nie zdążę zrobić reszty.......... Więc wzięłam się za resztę, skończyłam o 23 marząc o pierwszej od 8tygodni nocy we własnym łóżku. I co? O ósmej pobudka, że...

  • Calamity 11.10.2011

    CZAS........



    Leci jak opętany, nawet się nie obejrzałam a od ostatniego wpisu minęło 11miesięcy... Zaniedbuję się;)

    Hmm... Dużo do opowiadania więc może tylko w kilku zdaniach opiszę co ważniejszego się wydażyło i tyle.

    Z tego co pamiętam w grudniu miałam kolejne beznadziejne urodziny... Nie chciałam ich wyprawiać pamiętając, że od zawsze są nieudane. Nikogo nie zapraszałam, nic nie przypominałam... Chciałam się zaszyć w najciemniejszy z kątów i przestać istnieć dla każdego z osobna. Na dodatek miałam gorączkę i byłam rozbita. Oczywiście po zajęciach dziewczyny z grupy dały mi...

  • Calamity 06.11.2010

    Nie pisałam, bo niby o czym...



    I nadal nie mam o czym ale postaram się coś wyskrobać.

    Ostatnio zauważyłam, że przez tą uczelnię staję się obojętna na ludzi. Z natury jestem altruistką i uwielbiam pomagać nieoczekując niczego prócz uśmiechu i błysku w oczach - to się nie zmieniło. Martwi mnie natomiast fakt, że wszystko co dzieje się wokół mnie potrafię tak wytłumaczyć, że nie jest mi żal niczego i nikogo. Całkowicie poddaję się przeznaczeniu, w które wierzę i cokolwiek by się stało nim właśnie tłumaczę. Wracając do domu jak zwylke przepęłnionym pociągiem, chwilę przed stacją docelową...

  • Calamity 02.10.2010

    Wróciłam...

    I tak oto skończyły się wakacje. Drzewa zaczynają się czerwienić, ptaki odlatują tak jak nakazuje natura, powietrze zaczyna mieć mroźny posmak, a poranki i wieczory mają do siebie coraz bliżej... Czas na jesień.

    A wraz z nią nawał pracy i powrót tak dobrze utartych obowiązków.

    jesien 20tapety 20 cztery 20pory 20roku



    Najwyższy jednak czas by napisać co się działo gdy mnie nie było. Krótko mówiąc wiele... Pozostała masa wspaniałych wspomnień, jak i trochę tych, o których należy zapomnieć ale do rzeczy.

    Cóż w lipcu... Praca! Ku mojemu zdziwieniu zostałam zdegradowana:( Tzn. posadzona na...

  • Calamity 07.07.2010

    Wakacje...

    Podczas gdy część osób cieszy się piękną pogodą i odpoczywa gdzieś na łonie natury ja odbywam praktyki. Na szczęście tylko dwu tygodniowe;) Miały się zaczynać o 7:30 ale Oddziałowa nie ma dla nas czasu, więc przychodzimy godzinę później i tak do 13:30. Wszystko fajnie ale jak dla mnie zbytnia monotonność. Mamy trochę obowiązków, które wykonujemy codziennie ale jeśli jest coś innego, nowego to wykonuje to albo siostra albo jedna z nas a reszta patrzy:/ I tak odo pobieramy krew, podłączamy i odłączamy kroplówkę, wyciągamy kaniulę, cewnikujemy, podajemy antybiotyki, pobieramy cukier,...

  • Calamity 18.06.2010

    SRU TU TU TU :)

    611092



    Ot się porobiło... Starościna roku okazała się totalną szmaciarą... Akurat jest u mnie grupową i z racji pełnionej funkcji powinna wypęłniać pewne obowiązki... A tu zonk. Nic nie kobi, kompletnie nic!! Jej siostra jest w naszym szpitalu oddziałową więc czuje się bezkarna:/ Skubaną trzeba wręcz "błagać" by załałatwiła zaliczenia, zadzwoniła do wykładowcy. Ale ile można prosić? Teraz wszystkie podpisy zbieramy same, biegamy z indeksami i załatwiamy terminy mając ją w d****!!! Oczywiście mogłyśmy robic to wcześniej, nie czekając aż zacznie zbliżać się koniec roku ale cóż... Każdy...

  • Calamity 07.06.2010

    ...

    589006



    Biochemia zaliczona... na satysfakcjonujące "3" :) ale nie skomentuje tego jakże wielkiego wydarzenia.

    Jutro zaliczenie z genetyki, później PZ, biofizyka, embriologia i rok do przodu. No nie wspominam o poprawie ustnego z niemca, ale skoro przeżyłam biochemię to niemiecki jest błachostką;-)

    Nie wiem czy wspominałam, że chodzę na salsę:D jakoś od listopada zaczęłam chodzić w poniedziałki do klubu MuchosPatatos, gdzie za free uczom salsy dla początkujących... I tak sobie chodziłam, i chodziłam... Od marca miałam jakiś przestój a teraz chodzę we wtorki:D to jest już kurs dla...

  • Calamity 30.05.2010
    569121



    Co do niemieckiego to miałam rację:P zostało mi jeszcze jedno zaliczenie i mam wpis:D

    Natomiast jutro czeka mnie apokalipsa... Sąd Ostateczny... Mianowicze biochemia:/ już nią rzygam...

    Przedmiot jak przedmiot, niby wszystkiego można się nauczyć ale mi się już nie chce. Nie uczyłam się na zaliczenie bo to kwestia strzału. Ludzie pozaliczali - ja nie... Hmmm... Należałoby się pouczyć, tak też zrobiłam - ludzie poprawkę zaliczyli - ja nie... Jutro druga poprawka, jestem nauczona ale co z tego... Cała uczelnia wie, że koleś nawet prac nie sprawdza tylko zalicza wybiórczo tym, którzy mu...

1 - 10 z 17

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.